Ostry jak brzytwa
Skórę usuwa się specjalnie zaprojektowanym, ostrym jak brzytwa skalpelem. Długość jego ostrza można dostosowywać do pożądanej grubości przeszczepu skóry. Cienkie przeszczepy „przyjmują" się na nowym miejscu stosunkowo łatwo i wyrządzają najmniejszą szkodę w miejscu eksplantacji - oddzielenia od organizmu przenoszonego fragmentu - gdyż powstała tam rana szybko się goi. Jednakże jeśli przeszczep ma być położony na głębokiej ranie, gdzie tkanka nic zdołała się zregenerować, istnieje niebezpieczeństwo, że skurczy się on po jakimś czasie od operacji i miejsce po oparzeniu będzie pomarszczone. Wówczas niezbędny staje się przeprowadzenie kolejnego zabiegu. Tymczasem zdjęcie grubej warstwy zdrowej skóry pozostawi w miejscu pobrania tkanki ranę nic zawierającą komórek nabłonkowych (tworzących warstwę okrywająca powierzchnię ciała), w związku z czym rana będzie się trudno goić. Zazwyczaj koniec/ne jest wycięcie cienkiego paska skóry i zszycie boków powstałej rany. Ponadto, im grubsza jest warstwa skóry przeznaczonej do przeszczepu, tym gorzej „przyjmuje się ona w miejscu oparzenia. Elastyczne włókna występujące w grubej warstwie skóry mogą kurczyć się i uniemożliwiać przeszczepowi połączenie się z tkankami znajdującymi się pod nim.